Chaos, wojna, głód, choroby, nędza, ludobójstwo, masakry ludności cywilnej i fala uchodźców – tak w skrócie można opisać ostatnie lata w Burundi. Podobnie jak sąsiednia Ruanda, Burundi boryka się ze straszliwym problemem granicy, która, nie biorąc pod uwagę podziałów etnicznych, skazała na koegzystencję ludy sobie wrogie i niezdolne do życia w pokoju. W 1972 r., podczas pierwszego z wielu barbarzyńskich starć w tragicznym dziesięcioleciu niepodległości Burundi, zabito ponad 120 tys. ludzi, a zmarło łącznie 3 procent całej ludności kraju.
Burundi to małe, gęsto zaludnione państwo, w którym mimo wyżynno-górzystego terenu intensywnie uprawia się ziemię. Zachodnie Burundi sięga Wielkiego Rowu Zachodniego, przez który do jeziora Tanganika płynie rzeka Ruzizi.
Zdjęcia w książce są podzielone na trzygrupy: pierwsza koncentruje się na południowej części kontynentu (Mozambik,Malawi, Angola, Zimbabwe, Południowa Afryka, Namibia), druga narejonie wielkich jezior (Kongo, Rwanda, Burundi, Uganda, Tanzania, Kenja),trzecia na regionie Sahary (Burkina Faso, Mali, Sudan, Somalia, Czad,Mauretania, Senegal, Etiopia). Tekst do książki został napisany przezuznaną pisarkę Mia Couto z Mozambiku, która opisuje jak Afryka dzisiaj doświadcza skutków kolonizacji jak również konsekwencji ekonomicznychkryzysów i przyrodniczych kataklizmów.